5,5 mln firm i co 13ty pracownik to cudzoziemiec.
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego i Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości pokazują jednak, że sama liczba zarejestrowanych podmiotów i pracowników nie odpowiada jeszcze na najważniejsze pytanie: czy polskie firmy i samorządy potrafią stworzyć warunki do stabilnego rozwoju? Wniosek: Polsce nie brakuje przedsiębiorczości. Nie brakuje również ludzi gotowych podjąć pracę.
Na koniec czerwca 2026 roku w rejestrze REGON znajdowało się 5,498 mln podmiotów gospodarki narodowej. Tylko w czerwcu zarejestrowano 29,3 tys. nowych podmiotów, a wyrejestrowano 15,9 tys. Jednocześnie działalność 841,8 tys. podmiotów, czyli 15,3 proc. wszystkich wpisanych do rejestru, pozostawała zawieszona.
Druga ważna liczba dotyczy rynku pracy. Według stanu na 31 stycznia 2026 roku pracę w Polsce wykonywało 1,119 mln cudzoziemców. Było ich o 7,1 proc., czyli o 74,1 tys. osób, więcej niż rok wcześniej. Cudzoziemcy stanowili na koniec stycznia 2026 roku około 7,5 proc. wszystkich pracujących w Polsce czyli mniej więcej co trzynastą osobę.
Dane te opisują różne zjawiska i odnoszą się do różnych momentów roku. Razem pokazują jednak jedno z najważniejszych wyzwań polskiej gospodarki. Mamy miliony podmiotów gospodarczych i coraz bardziej międzynarodowy rynek pracy, ale nadal potrzebujemy większej zdolności do budowania trwałych, stabilnych i dobrze zarządzanych organizacji.
Najważniejsze liczby dotyczące firm i cudzoziemców w Polsce
- 5,498 mln podmiotów gospodarki narodowej było wpisanych do rejestru REGON na koniec czerwca 2026 roku.
- 841,8 tys. podmiotów miało zawieszoną działalność.
- 2,37 mln aktywnych przedsiębiorstw niefinansowych działało w Polsce w 2024 roku.
- 97,2 proc. aktywnych przedsiębiorstw stanowiły mikroprzedsiębiorstwa.
- 1,119 mln cudzoziemców wykonywało pracę w Polsce na koniec stycznia 2026 roku.
- 757,7 tys. pracujących cudzoziemców było obywatelami Ukrainy.
- 425,2 tys. cudzoziemców wykonywało pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych.
Rejestr REGON nie jest obrazem aktywnej gospodarki
Liczba prawie 5,5 mln podmiotów może robić wrażenie. Nie oznacza jednak, że w Polsce działa dokładnie tyle aktywnych przedsiębiorstw.
Rejestr REGON obejmuje różne rodzaje podmiotów gospodarki narodowej. Część z nich ma zawieszoną działalność, część faktycznie jej nie prowadzi, a zdecydowana większość aktywnych firm pozostaje mikroprzedsiębiorstwami.
Według danych odnoszących się do 2024 roku w Polsce funkcjonowało 2,37 mln aktywnych przedsiębiorstw niefinansowych. Aż 97,2 proc. z nich stanowiły mikroprzedsiębiorstwa. Firm małych było około 2 proc., średnich 0,6 proc., a dużych zaledwie 0,2 proc.
To ważne rozróżnienie. Polska posiada silną kulturę przedsiębiorczości, samozatrudnienia i zakładania działalności gospodarczej. Znacznie trudniejsze okazuje się jednak przejście od jednoosobowej firmy lub niewielkiego zespołu do organizacji zdolnej zatrudniać, inwestować, eksportować i rozwijać własne produkty.
Nie każda mikrofirma musi oczywiście rosnąć. Dla wielu przedsiębiorców niewielka skala jest świadomym i racjonalnym wyborem. Problem pojawia się wtedy, gdy firma chciałaby się rozwijać, ale nie pozwalają jej na to brak kapitału, ograniczona płynność, niedostatek pracowników, nadmiar obowiązków właściciela albo brak czasu na zbudowanie profesjonalnych procesów zarządzania.
Sama rejestracja firmy jest stosunkowo prostym początkiem. Znacznie trudniejsze jest stworzenie organizacji, która potrafi przetrwać zmianę koniunktury, utrzymać pracowników, zdobyć finansowanie i uniezależnić codzienne funkcjonowanie od jednej osoby.
Pracownicy zagraniczni nie są już zjawiskiem marginalnym
Ponad 1,1 mln cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce oznacza, że ich obecność stała się trwałym elementem krajowego rynku pracy.
Na koniec stycznia 2026 roku pracujący w Polsce cudzoziemcy pochodzili z ponad 150 państw. Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy — 757,7 tys. osób, czyli 67,7 proc. całej analizowanej populacji.
Jednocześnie 38 proc. cudzoziemców, czyli 425,2 tys. osób, wykonywało pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych.
To nie jest już wyłącznie temat rekrutacji. To również temat jakości zatrudnienia, komunikacji, bezpieczeństwa, stabilności oraz odpowiedzialności pracodawcy.
Zatrudnienie pracownika pochodzącego z innego kraju nie kończy się na podpisaniu umowy i wyznaczeniu zakresu obowiązków. Potrzebne są zrozumiałe zasady pracy, rzetelne wdrożenie, dostęp do niezbędnych informacji, jednakowe standardy bezpieczeństwa oraz przeciwdziałanie izolacji i nierównemu traktowaniu.
Firma zatrudniająca pracowników zagranicznych przyjmuje odpowiedzialność nie tylko za obsadzenie wolnego stanowiska. Współtworzy również warunki, w których człowiek ma funkcjonować przez kolejne miesiące lub lata.
Dwa problemy spotykają się w momencie wzrostu firmy
Dane o liczbie mikrofirm i cudzoziemców spotykają się tam, gdzie przedsiębiorstwo podejmuje decyzję o zwiększeniu skali działalności.
Niewielka firma może mieć zamówienia, klientów i perspektywę dalszego rozwoju, ale nie posiadać wystarczającego zespołu. Pracownik zagraniczny może pomóc uzupełnić część tej luki. Samo zatrudnienie kolejnej osoby nie rozwiązuje jednak problemu skali.
Wraz z zespołem muszą rozwijać się procesy zarządzania, komunikacja, podział odpowiedzialności, kultura organizacyjna oraz kompetencje osób kierujących firmą.
Raport Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wskazuje, że małe i średnie przedsiębiorstwa są miejscem pracy dla 67,3 proc. osób pracujących w sektorze przedsiębiorstw. Najwięcej osób pracuje w mikroprzedsiębiorstwach — prawie 4,4 mln.
Oznacza to, że jakość zarządzania w najmniejszych firmach nie jest wyłącznie prywatną sprawą ich właścicieli. Ma znaczenie dla całej gospodarki, milionów pracowników i kondycji lokalnych społeczności.
Polska nie potrzebuje wyłącznie większej liczby firm. Potrzebuje przedsiębiorstw, które potrafią przekształcić przedsiębiorczą energię w stabilne miejsca pracy, inwestycje i trwały rozwój.
Integracja pracowników jest infrastrukturą wzrostu
Odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na przedsiębiorcach.
Cudzoziemiec podejmujący pracę w Polsce często staje się również mieszkańcem konkretnej miejscowości. Korzysta z transportu publicznego, wynajmuje mieszkanie, posyła dzieci do szkoły, odwiedza urząd, przychodnię i lokalne sklepy.
Rosnąca liczba pracowników zagranicznych jest zatem również wyzwaniem dla samorządów.
Gminy i miasta powinny dążyć do możliwie rzetelnego rozpoznania, ilu cudzoziemców rzeczywiście mieszka i pracuje na ich terenie, z jakimi problemami się spotykają oraz jakie znaczenie ich obecność ma dla szkół, transportu, mieszkalnictwa i usług publicznych.
Nie oznacza to budowania osobnego systemu dla każdej grupy narodowościowej. Chodzi o tworzenie usług publicznych, które są zrozumiałe i dostępne dla osób legalnie pracujących oraz uczestniczących w lokalnej gospodarce.
Przedsiębiorcy nie powinni przerzucać całego kosztu integracji na samorządy. Samorządy nie powinny natomiast planować rozwoju bez rozmowy z firmami, które zatrudniają setki lub tysiące pracowników zagranicznych.
Potrzebna jest współpraca pracodawców, administracji lokalnej, szkół, organizacji społecznych oraz instytucji odpowiedzialnych za mieszkalnictwo i transport.
Dlaczego tak wiele firm pozostaje mikroprzedsiębiorstwami?
Odpowiedź nie sprowadza się do braku ambicji.
Wzrost oznacza koszty ponoszone wcześniej niż przychody. Trzeba zatrudnić ludzi, kupić sprzęt, wynająć większą przestrzeń, zainwestować w technologie, marketing i sprzedaż. Trzeba również nauczyć się delegowania i zaakceptować, że firma nie może być dłużej zarządzana wyłącznie poprzez osobistą kontrolę właściciela.
W przypadku zatrudniania pracowników zagranicznych pojawiają się dodatkowe zadania: formalności, wdrożenie, bariery językowe, różnice kulturowe i ograniczenie ryzyka nadużyć. Jeżeli pracodawca organizuje również zakwaterowanie, powinien zadbać o bezpieczne i uczciwe warunki mieszkaniowe.
To właśnie w tym miejscu potrzebne jest profesjonalne otoczenie przedsiębiorczości: dostęp do finansowania, kompetentne doradztwo, sprawne procedury administracyjne, dobre usługi publiczne i odpowiedzialne pośrednictwo pracy.
Polsce nie wystarczy duża liczba zarejestrowanych podmiotów. Potrzebuje firm stabilnych, produktywnych, zdolnych do inwestowania i tworzenia uczciwych miejsc pracy.
Cudzoziemcy i firmy w Polsce — pytanie o dojrzałość gospodarki
Ponad 1,1 mln cudzoziemców wykonujących pracę i prawie 5,5 mln podmiotów wpisanych do REGON to nie są wyłącznie dwie imponujące statystyki.
To sprawdzian dojrzałości polskiej gospodarki.
Czy firmy potrafią przejść od rekrutowania pracowników do odpowiedzialnego budowania zespołów?
Czy mikroprzedsiębiorcy, którzy chcą się rozwijać, otrzymują warunki pozwalające im zwiększać skalę działalności?
Czy samorządy traktują integrację pracowników zagranicznych jako element lokalnej polityki rozwoju?
Czy potrafimy rozmawiać o migracji jednocześnie w sposób gospodarczy, społeczny i odpowiedzialny?
Polsce nie brakuje przedsiębiorczej energii. Nie brakuje również ludzi, którzy chcą tutaj pracować. Najważniejsze pytanie brzmi dziś: czy potrafimy zamienić te zasoby w stabilne firmy, dobre miejsca pracy i silne wspólnoty lokalne?
Redakcja Magazynu Czerwona Szpilka
Źródła danych
- Źródło danych GUS: „Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w styczniu 2026 r.”
- Źródło danych GUS: „Miesięczna informacja o podmiotach gospodarki narodowej w rejestrze REGON — czerwiec 2026”
- Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości: „Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2026”



Opublikuj komentarz