B. Ambasador Robin Barnett mówi o Polsce

Moja polska przygoda zaczęła się, gdy w czerwcu 1982 r., w stanie wojennym, przyjechałem do Warszawy na swój pierwszy przydział jako młody dyplomata. Byłem świadkiem wielu rzeczy, m.in. demonstracje uliczne, ustawianie się w kolejkach, wizyta papieska w 1983 r. i sam zostałem zagazowany przez siły bezpieczeństwa w Gdańsku. Mogę więc osobiście zaświadczyć o niezwykłym postępie, jaki dokonała Polska. Niewielu było w stanie przewidzieć skalę przemian społeczno-gospodarczych dokonanych przez Polaków w PRL. Albo że Polska byłaby już członkiem UE i NATO w 2005 r.

Historia jest tutaj ważna. Ale chcę skupić się na kilku aktualnych wyzwaniach dla Polski, takich jak bezpieczeństwo, zmiany klimatyczne i podziały społeczne.

Biorąc pod uwagę wojnę Putina, zacznę od bezpieczeństwa. Silna reakcja NATO na rosyjską agresję jest pozytywna zarówno dla polskiego, jak i europejskiego bezpieczeństwa, w tym możliwość wniosków Finlandii i Szwecji o członkostwo w NATO. Niektórzy krytykowali poszczególnych sojuszników, ale różnice między demokracjami są nieuniknione. Obecnie kluczowe znaczenie ma dalsze wspieranie Ukrainy poprzez dostarczanie broni, pomocy humanitarnej i pieniędzy oraz wspieranie stanowiska prezydenta Żeleńskiego, że wycofanie się Rosji na pozycje sprzed inwazji jest niezbędnym warunkiem wstępnym każdego negocjowanego porozumienia. Zachód musi wykazać swoją determinację, by powstrzymać wszelką przyszłą agresję, wspierając ją.

NATO będzie również musiało zastanowić się nad lekcjami wyciągniętymi z Ukrainy dla naszych sił zbrojnych. Tu w Polsce, podobnie jak gdzie indziej, będzie to oznaczać zadawanie trudnych pytań o to, jaki sprzęt wojskowy należy pozyskiwać, zapewnienie mobilności sił o silnych zdolnościach logistycznych oraz priorytetowe traktowanie szkolenia i morale. Brak doświadczonych i upoważnionych podoficerów w armii rosyjskiej tłumaczy utratę tak wielu wyższych oficerów i słabe wyniki taktyczne Rosji.

Istnieje związek z bezpieczeństwem energetycznym i zmianami klimatycznymi. Zachód już chce uniezależnić się od rosyjskiej energii. Zbliżające się otwarcie gazociągu bałtyckiego, terminal LNG w Świnoujściu oraz planowany reaktor jądrowy sprawiają, że Polska jest dobrze przygotowana. Jednak bezpieczeństwo energetyczne to nie tylko zależność od Rosji. W naszym interesie jest ogólne zminimalizowanie naszej zależności od paliw kopalnych. Wpływ zmian klimatycznych staje się coraz bardziej widoczny i zagraża zarówno społeczeństwom, jak i naszemu zbiorowemu bezpieczeństwu. Dlatego słuszne jest zrobienie wszystkiego, co możliwe, aby złagodzić jego skutki.

Sugerowałbym więc, że to właściwy moment, aby Polska przyspieszyła przejście na zieloną energię, w tym wiatr i biomasę. Rozumiem szczególną rolę, jaką odgrywa tutaj węgiel, ale jak widzieliśmy w Wielkiej Brytanii, można zmienić miks energetyczny bez stwarzania trudności ekonomicznych. Przejście na gospodarkę niskoemisyjną jest czasami postrzegane jako obciążenie. Ale to też świetna okazja. Polska ma wielu utalentowanych innowatorów, przedsiębiorców i producentów. I istnieje globalny rynek innowacyjnych, „zielonych” produktów i usług. Zielony wzrost jest więc jednym ze sposobów na utrzymanie imponujących wyników gospodarczych Polski.

Wreszcie, wszędzie występuje bezprecedensowa złożoność, taka jak Covid, powrót inflacji i wojna w Europie w czasie, gdy większość demokratycznych społeczeństw jest coraz bardziej spolaryzowana, a media społecznościowe wywierają ogromny wpływ. Niezgoda jest częścią życia, a partie opozycyjne są kluczowym elementem demokracji. Ale liczy się też solidarność. Pomogła w uwolnieniu Polski i widzimy ją dzisiaj w niesamowitej reakcji miejscowych mieszkańców na napływ uchodźców.

Dla mnie, jako byłego dyplomaty, wymaga to od nas wszystkich uprzejmego wysłuchania innych poglądów, nawet jeśli zasadniczo się nie zgadzamy. Ponadto ważne jest, aby opierać nasze argumenty na faktach i zdrowym rozsądku, nawet jeśli polityka jest również emocjonalna. Obejmuje to współpracę z tymi, z którymi się nie zgadzamy, oraz cierpliwą dyplomację w celu budowania mostów i znajdowania rozwiązań. Nie ma lepszego sposobu na rozwiązanie trudnych wyzwań, przed którymi wszyscy stoimy.


 

Robin Barnett prawnik, brytyjski dyplomata, były ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, Irlandii i Rumunii.

Like this article?

Share on facebook
Share
Share on linkedin
Share

Leave a comment